środa, 11 września 2013

Crap #3 - Tank Battalion - Afrika Corps

Data premiery: 1 kwietnia 2005

Witam po krótkiej przerwie. Zaczynam od gry o czołgach od kochanego i cenionego Incagold. Po pierwsze śmieszna rzecz - gra ujrzała światło dzienne 1 kwietnia , to już mówi że mamy do czynienia z crapem ogromnych rozmiarów. Zapraszam do recenzji.














Zaczynamy recenzję "gry" Tank Battalion Afrika Corps - wiecie dlaczego piszę cały tytuł , a nie Tank Battalion? Przejrzałem internet i okazało się że jest to super hiper seria incagold'u.Zacznijmy od menu tej produkcji.
Menu po polsku, mamy do wyboru rozpocznij grę , high scores , pustynną burzę, opcje , twórców i najlepszą rzecz w tej grze czyli wyjście.

Po drugie chciałbym powiedzieć że jak zwykle gra ze studia Incagold nie chodzi na Windowsie 7 bo jak zwykle jest na przestarzałym (nawet na rok 2005) silnikiem ACKNEX pod directx 7 lub 8 (obecnie mamy już 11 wersję)


O dziwo gra zajmuje aż 1 GB na dysku , co chyba mówi za siebie że twórcy dodali jakieś pierdoły do plików gry żeby wyglądała na mocno dopracowaną i super nie wiadomo co...

Porozmawiajmy o interfejsie.


W lewym dolnym rogu mamy ilość naboji, ilość życia i różne napisy (np. Gra zapisana)

W lewym górnym rogu mamy punkty za wykonaną misję.

W prawym górnym rogu mamy mapkę gdzie widzimy naszą pozycję i wrogów (nieczytelna)

W prawym dolnym rogu mamy pozycję czołgu.


Oprawa odpycha od początku. Grafika wygląda jakby ktoś poszerzył tekstury w paincie i je tak zostawił.
Zresztą możecie to zobaczyć powyżej. Ta kolczatka wygląda jakby była sprit'em w 2D ( nie mylić z napojem)

Nasz czołg to jakieś gówno tylko dodano kółka i nazwano to jakimś tam super czołgiem. Przypomina trochę karton obrzygany kanapką przechowywaną 3 lata a potem zjedzoną.

Sztuczna inteligencja naszych wrogów również powala (Chuck Norris nawet upadł :D).
Nasi wrogowie lecą w naszą stronę tak jakby ktoś otworzył opakowanie chipsów na przerwie w szkole.
A gdy w nich strzelamy to mają to w głębokim poważaniu.

Po każdej misji dostajemy podsumowanie. Zobaczymy tam punkty i ... oznaczenia.
Że co? Dają nam jakieś zasrane odznaki które nigdy nam się nie przydadzą a od ich nazw chce się żygać...!?

Na odwrocie opakowania mamy napisane:

- kilkanaście modeli czołgów do wyboru

- kilkanaście różnorodnych misji

- dwie oddzielne kampanie

- ogromne pole walki


Najbardziej zdziwiło mnie to ostatnie czyli ogromne pole walki. Przecież możemy nie ruszać się ze startu i nasi kochani wrogowie i tak będą jechali w naszą stronę.

Kilkanaście modeli?! Przecież to tylko jeden ze zmienionymi teksturami z koloru gównianego w bardziej gówniany.

Kilkanaście różnorodnych misji... Przecież w każdej musimy zabić wszystko co się rusza.

Dwie oddzielne kampanie... Co to daje, jeśli każda misja ma ten sam cel?




Przechodzę do ocen bo o tej gównianej cudzysłów grze już nie chce mi się gadać. Ogólnie szkoda gadać.









Grafika

1.5/10

Muzyka

3/10

Grywalność

0/10



Ogólna Ocena


1/10
















Chcesz zagrać w tego crapa?



czwartek, 5 września 2013

Dobra Gra #2 - L.A Noire

08 listopada 2011 ( światowa data premiery )
11 listopada 2011 ( data wydania w Polsce )


Dzisiaj LA Noire, czy rzeczywiście Ulice LA są tak ciemne i tajemnicze? Zobaczcie sami w mojej recenzji.
















Grałem w tą grę dość dawno temu, choć nie przeszedłem jej całej to ją zrecenzuję. Gra jest naprawdę ciekawa. Mi to trochę przypominało książkę...


Jak widzicie to nasz główny bohater - Cole Phelps - Weteran II wojny światowej


Gra dzieje sie w latach 40, a dokładniej w roku 1947 do Los Angeles , nasz główny bohater wstępuje do świata policji. A Los Angeles w tamtych czasach były mocno opanowane przez handlarzy narkotyków i morderców.

Bardzo podoba mi się nawiązanie do lat 40/50 (bardzo lubię te lata).Kolejnym plusem tej gry jest grafika. 


Nie będę robił spojlerów z misji. 


Fajną rzeczą jest to że możemy się poruszać po świecie i samochodem i na nogach Cole'a


To była chyba najkrótsza recenzja. Tak kończę ją. Może dlatego że dawno w nią nie grałem...


Przechodzimy do ocen...

GRAFIKA

9/10


Muzyka

7/10


Grywalność

10/10



Ogólna ocena


9/10


wtorek, 3 września 2013

Recenzja - Ford Racing 3

29 października 2004 ( światowa data premiery )
05 maja 2005 ( data wydania w Polsce )


Dzisiaj chciałbym oprócz crapa opowiedzieć o grze w którą grałem kiedy byłem mały. Jest to 3 część wyścigów forda. Zapraszam do recenzji.

















       Od razu powiem że gra chodzi na windowsie 7 , co jest dużym plusem. Włączamy grę...


Pierwsze co ujrzymy to dobrej jakości menu... Klikamy enter

W menu mamy do wyboru:
  • Szybki wyścig
  • Pojedynczy gracz
  • Multiplayer (chyba nie chodzi)
  • Opcje
  • Zmiana Profilu
  • Wyjście

Opcji nie będę omawiał,bo nie ma nic ciekawego, oprócz ustawienia autosave'a czy zmiany skrzyni biegów z automatycznej na manualną.

Zaczynamy od single playera...

Mamy 3 tryby...
  • Ford Competition
  • Ford Challenge
  • Ford Collection

Ja będę omawiał tylko ten ostatni.
Ten pierwszy to różne wyścigi mistrzostwa itd.
Ten drugi to wyzwania. 
Dzięki niemu odblokowywujemy samochody.
Ten 3 to aż 16 odmiennych trybów:

  • Standardowe wyścigi
  • Wyścig Checkpoint
  • Time Attack
  • Tryb Hill Climbs
  • Wyścigi Draft

Ja nie opiszę ich wszystkich , ponieważ jak bym opisał je wszystkie to recenzja byłaby zbyt duża i nudna.

Zacznijmy od standard race...


Grafika na początek wygląda całkiem ładnie jak na rok 2004. Porozmawiajmy o interfejsie.

Interfejs jest powiedziałbym ładny. Po prawej stronie mamy prędkościomierz.
W lewym dolnym rogu mamy mini mapkę.
W lewym górnym rogu mamy pozycję w wyścigu.
W prawym górnym rogu mamy ilość okrążeń i czas okrążenia.

Czas na tryb boost.

Ten tryb wyróżnia się od standardowego wyścigu tym że do wykorzystania na jedno okrążenie mamy 2 nitra.


Reszty trybów nie będę recenzował.


Trasy

Gra oferuje 26 różnych tras


Od Arktycznej bryzy...

Po pacyfik...

Samochody

Gra oferuje 46 samochodów marki Ford.


Od modelu T z 1923 roku...


Po mustanga GT-R z 2004 roku...


Muzyka jest niezła.
Osobiście mi się podobała.


Czas na oceny...

Grafika

7/10


Muzyka

6/10


Grywalność

8/10


Ogólna ocena

7/10


Gra warta polecenia.
(Ciekawostka: Grę wydała firma Empire Interactive, wydała ona również Flatout)














To koniec na dziś.
Zapraszam na kolejne recenzje.
















Crap #2 SOE: Operation Avalanche

30 czerwca 2005 ( światowa data premiery )
27 lipca 2010 ( data wydania w Polsce )

Kolejny dzień, kolejny crap. Tym razem strzelanka. Zapraszam do recenzji...




















Dziś oceniam chyba najgorszą grę FPS w historii. Gra pochodzi z debiutanckiego studia Simian Services Limited (Wlk. Brytania) 

- Czyżby studio Atari (Test Drive Unlimited) wydało tę grę na rynek włoski - Dziwne
















Uruchamiamy grę i wita nas piękne menu które prezentuje się "super".
Klikamy "Neues Spiel" - i zaczynamy zabawę...

Może najpierw zacznijmy od interfejsu...

W prawym górnym rogu mamy stan życia...

W lewym górnym rogu widzimy ilość nabojii i ilość granatów

Gra absolutnie nie ma fabuły. W grze musimy zabić wszystko co żywe i np. potem wysadzić czołg w powietrze (patrz 1 misja). Gra jest trudna ponieważ za każdym razem kiedy umieramy lub zatrąbi alarm (o alarmie powiem później) gra przenosi nas nie do punktu kontrolnego (nie ma ich) lub do zapisu (są raz na ruski rok) tylko do menu. Doszedłem do 2 misji ale nasi przeciwnicy (niemieccy strażnicy) są tacy że jak nas tylko zauważą to słychać alarm. Po co taki alarm - sam nie wiem. Chyba twórcom tego wiekopomnego dzieła pomyśleli że będzie trudniej, ale on również jest na poziomie łatwym! Zgadnijcie co dodaje nam poziom łatwy...

(2 naboje)

Najciekawsze jest A.I naszych wrogów. Czasami możemy stać koło nich i nic nam nie grozi. A czasami możemy być 20 metrów od nich i nas widzą. W 2 misji jest taki błąd że przeciwnik stoi przy samym płocie a drugi idzie w wybrane miejsce i wraca w poprzednie... jak drugiego zabijemy (nawet zza płotu) - giniemy lub słyszymy alarm.
Stoi jakby chciał robić aniołka w śniegu...

Zacząłem o błędach w tej grze to powiem wam o wszystkich. Gra bardzo często wychodzi do pulpitu. Po 3 zgonach lub alarmach gra wariuje. Czasami widzimy przenikające tekstury. A wrogowie są tak głupi że czasami nie umierają - tak stoją w miejscu - zamrożenie?

1 raz gra mnie tak zespawnowała że wylądowałem w innym wymiarze... (zostałem zabity po włączeniu misji)


Zapomniałem powiedzieć o opcjach ale możecie sobie je zobaczyć...

W grafice możemy ustawić tylko gammę (rozdziałkę można zmienić configu lub w launcherze)
O muzyce nie będę mówił , no chyba że wspomnieć o chuchaniu w mikrofon (wiatr)...


Poza grą najbardziej dziwi mnie postanowienie IQ Publishing o wydaniu gry na rynku polskim po blisko 5 latach od premiery gry na innych rynkach (europa i świat).


Dobrze czas na oceny bo już nie mam sił na opowiadanie o tym gniocie...

Grafika z 2000 roku (rok wydania tej gry 2005) - ocena 1/10
Muzyka - ocena 0/10
Grywalność - żadna - ocena 0/10

Ogólna ocena gry...


0.5



Chcesz zagrać w tego crapa?



niedziela, 1 września 2013

Dobra gra #1 - Test Drive Unlimited

16 marca 2007 ( światowa data premiery )
06 kwietnia 2007 ( data wydania w Polsce )

Witam. Chciałbym zaprezentować po crapie jakim jest Stalin Vs. Martians dobrą grę mianowicie - Test Drive Unlimited. Zapraszam do recenzji.










Pierwszą rzeczą w tej grze jest wybór avatara (wizerunek gracza) - początek dzieje się na lotnisku gdzie przylatujemy może z Polski, może z Usa. 

Po pierwsze rzuca się piękna grafika która naprawdę wygląda super i to jest gra z 2006 roku. A ja teraz myślę z którego roku ona jest... bo według mnie z 2009 lub 2010. Twórcy wyprzedzili teraźniejszość...

Na początku dostajemy "willę" z autem.

W domu możemy sprawdzać e-mail'e , kupowanie aut przez "ebay" czy sprawdzanie informacji o wyścigach.

Chcemy wyjechać gdzieś na drogę? Proste idziemy do garażu. Tam możemy wyposażyć swój samochód w różne elementy dekoracyjne. W grze mamy do dyspozycji aż ok. 90 samochodów i motocykli. W 2008 roku na światło dzienne wyszedł nowy dodatek "MegaPack" dodający aż 45 samochodów i jeden motocykl.



Grę oferuje otwarty świat - wyspa Oahu.Na niej możemy się zmagać z przeciwnikami. A dróg jest aż 1000 mil do tego odwzorowanych na prawdziwych trasach dzięki satelitom

Za powstanie tej gry odpowiedzialne jest studio Eden Games,które obecnie nie istnieje.
A wydawcą Atari,które bankrutuje.
(Test Drive: OverDrive)
Nie wiadomo co stanie się z całą serią Test Drive.



Ocena:

Grafika? Niesamowita 10/10
Muzyka Bardzo dobra 9/10
Grywalność Przednia 10/10

Ogólna Ocena to 10/10
Gra wyścigowa - wszechczasów!!!

Gra warta każdemu polecenia!


Crap #1 - Stalin vs. Martians

29 kwietnia 2009 ( światowa data premiery )
obecnie brak planów wydania ( w Polsce )


Witam. Na polu szaro buro, a ja zaczynam nową recenzję na temat gry Stalin vs. Martians. Gra z fajnym tytułem. Ale czy będzie ona taka fajna jak się wydaje po tytule? Zapraszam do recenzji.













Uruchamiamy grę ze skrótu na pulpicie, gra wita nas intrem z hymnem byłego ZSSR. Następnie pokazuje się "piękne" menu. Mamy do wyboru: Nową grę , Kontynuuj , Opcje i najlepszą opcję którą polecam Wyjście.




Game of the year edition - Śmiech na sali!














Zobaczmy opcje tej zacnej produkcji. Po pierwsze co to do cholery jest: Czy lubisz koty?

Do you like cats? - moja odpowiedź - No!
















Co z muzyką pewnie zapytacie? Otóż w tej produkcji zostały dodane jakieś piosenki disco rusko a'la fruti di mare. Dlatego proszę was wyłączcie muzykę bo naprawdę dostacie rozwolnienia mózgu.

Znalazłem fajny obrazek... może twórcy wymyślą kolejną produkcję na temat Klossa...













Uruchamiamy nową grę...  Przed nami pojawia się bardzo ładny (choć mini gra nie działa) ekran ładowania.... (co jest chyba jedynym plusem tej produkcji....)
Dobra, ekran ładowania mamy już za sobą klikamy byle jaki klawisz....
Pierwsza misja do wykonania dla stalinka - Przetrwanie ataku zmutowanych kosmitów ludojadków.
Tutaj polecam nic nie robić... Wojska automatycznie stawią opór kosmitom

Co to lentilky czy może jakieś kolorowe gówna? Zawsze wpieprzają się na armię (sam nie wiem dlaczego...)



Wszystko zakończone, możemy zaczynać robić kolejny objective...

Porozmawiajmy teraz o interfejsie tego crapa

W lewym dolnym rogu mamy mini mapkę na której widzimy nasze armię i lokalizację do której mamy się udać.
Po środku mamy rozkazy dla naszej armii...
W prawym dolnym rogu mamy sam nie wiem co... Pokazuje modele budynków i armii(?)
U samej góry mamy menu i ilość kasy...

Wykonujemy kolejne objectivy i kończymy misję.
Oto co widzimy podczas zakończenia i (uwaga!) przegrania misji.
Choć nie rozumiem co jest tutaj napisane to jestem szeroko zdziwiony, że jeśli przegramy to stalin dalej nam gratuluje. Brawa dla twórców.


Na ostatni ostrzał idą błędy w tej grze...
GRA CHYBA NIE MA DETEKCJI KOLIZJI!

Podsumowując... Gra ta miała być jakąś parodią stalina... ale jak widać Dreamlore nie chciało się i zrobili parodię nie stalina ale gry RTS.
MEGA STALIN...!

Ocena:
Za grafikę daję 3 bo jakoś da się grać...
Muzyka hmm? Disco Rusko - 0/10
Grywalność? Żadna - 0/10
Ogólna ocena to 1 - zaśmieca dysk...

Zapraszam również do oglądania mojego gameplaya...


Chcesz zagrać w tego Crapa?



Ważne linki: